Agencja PR mnie oszukała

Czasami dokonujemy w swoim życiu czegoś, co później odbija nam się czkawką. Zawsze jest już po czasie a my zastanawiamy się co mieliśmy w głowie, kiedy podejmowaliśmy taką decyzję a nie inną. Ja ostatnio sam padłem ofiarą takiego public relations. Jestem facetem, więc działają na mnie bardzo proste rzeczy.

Pracowałam w agencji PR

agencja PROstatnio podczas wizyty w Warszawie postanowiliśmy z kolegami z delegacji odwiedzić jedną z większych galerii handlowych. Po drodze mijaliśmy różnego rodzaju agencje PR i rozmawialiśmy o tym jaki wpływ reklama ma na ludzi i że my zrobimy wszystko aby temu wpływowi się nie poddać. Wystarczyło, że podeszła do mnie miła dziewczyna, która była promotorem jednej z firm motoryzacyjnych. Zaczęła zachwalać model samochodu, który stał na środku galerii. Widać było, że nauczyła ją tego skuteczna agencja PR Warszawa dla której pracowała. Kiedy kolega zadał jej pytanie na temat silnika znała tylko podstawowe informacje. Koledzy poszli, a ja stwierdziłem, że jeszcze chwilę poczekam, popatrzę i zapoznam się z ofertą. Dziewczyna zaczęła używać trików sprzedażowych, które zapewne nauczyła ją jej agencja public relations, aby osiągnąć jak największe zyski. Było to przede wszystkim pokazanie zalet auta i tego, że każda kobieta będzie chciała się ze mną przejechać w podróż. Podziałało to na moją wyobraźnię, ponieważ wyobraziłem sobie jak pędzę po naszych szosach z piękną kobietą u boku. Bez większego namysłu zdecydowałem, że umówię się na jazdę testową.

Stwierdziłem, że trzy dni to będzie dobry czas, by sprawdzić możliwości auta. Jak się okazało ta jazda testowa nie była wcale do końca za darmo. Musiałem ponieść pewne koszta. Powiem wam szczerze, że samochód wcale nie był takim cudem, ale przyznać trzeba jedno. Zatrudnienie pięknej dziewczyny to szachowy ruch jaki wykonała agencja PR.