Chcę wróżyć z kart czyli dobra wróżka

Już jako mała dziewczynka interesowałam się magią. Oglądałam różne programy z wróżeniem, i seriale o czarownicach. Chciałam być taka jak one. Lubiłam świeczki, i siedzenie w ciszy.

Dobra wróżka i dobre informacje

dobra wróżka Zaczęłam też przeglądać różne strony internetowe w poszukiwaniu inspiracji i różnych możliwych zaklęć. Nie chciałam czarować, myślałam, że wróżka byłaby ze mnie lepsza. Nie wiedziałam, czy Warszawa ma w swoim posiadaniu jakiś sklep z akcesoriami magicznymi, ale poszukałam trochę i okazało się, że jest jeden. Zależało mi na kartach do tarota. Chciałam nauczyć się z nich wróżyć. Powoli zaczęłam przyswajać wiedzę. Kart było bardzo dużo i każda z nich miała inne znaczenie, więc miałam nie lada wyzwanie. Najpierw wróżyłam moim koleżankom i rodzinie. Większość z nich mówiła, że wróżby dość się sprawdzają, i chyba faktycznie się nadaję do tego. Nie zawsze mogłam jednak mówić im wszystko. Jako popularna dobra wróżka w warszawie nie mogłam ich informować o złych rzeczach wylosowanych w kartach. To mogłoby ich załamać, a nie wiadomo, czy i tak by się wydarzyło, bo bieg wydarzeń może czasem ulegać zmianie. Nawet praca wróżki ma swoją etykę i zasady współpracy z ludźmi. Marzyłam sobie o tym, że kiedyś będę miała swój gabinet, i będzie taka kula do wróżb dla ozdoby, i różne akcesoria. Chciałam też mieć czarnego kota, ale na razie nie mogłam sobie na to pozwolić, bo moja mama miała alergię. Jak już otworzę swój własny gabinet, to tam będzie mój mały towarzysz mógł sobie siedzieć w spokoju. W międzyczasie uczyłam się wróżenia z różnych innych kart i z kamieni.

Trzeba zmieniać profesję, bo tyle tego jest, że człowiek nie nadążą, a z innych metod wróżenia nieraz wróży się i łatwiej i szybciej. Nie warto pozostawać tylko przy jednej metodzie przez cały czas. Na pewno będzie mnie odwiedzało dużo ludzi kiedyś.