Czas schudnąć – pomoc hurtowni ekologicznej

Ostatnio jakoś tak nic a nic mi się nie chciało. Nie miałam ochoty wychodzić z domu w ogóle. Stało się tak chyba dlatego, że zrobiłam się otyła, i cukier i tłuszcz zrobiły swoje. Musiałam coś z tym zrobić, bo czas leciał, a ja się pogłębiałam w tym nic nie robieniu.

Duży wybór żywności w hurtowni ekologicznej

hurtownia ekologiczna

Pomyślałam, że żywność ekologiczna byłaby dobrym pomysłem do wprowadzenia do mojej codziennej diety. Na pewno coś by się zmieniło, i nie byłabym już taka zmęczona. Znalazłam sklep ekologiczny, który jest całkiem niedaleko ode mnie, więc nie będzie daleko żeby chodzić. Chociaż akurat chodzenie, to by mi się przydało. Jeszcze kawałek dalej była hurtownia ekologiczna, więc miałam w czym wybierać. Wcześniej nawet nie miałam pojęcia, że jest tyle opcji związanych ze zdrowym stylem odżywiania się. Widziałam czasem w sklepach na półkach jakąś zdrową żywność, ale nie byłam do niej przekonana. Polecono mi błonnik witalny na początek, by pozbyć się wszystkich śmieci z mojego brzucha. O, tych jest na pewno dużo, bo ciągle zapełniam go jakimiś batonikami, a numer do pizzerii, widnieje u mnie w najczęściej wybieranych połączeniach. No cóż, tłumaczyłam się sobie, że praca, i nie miałam czasu nic gotować, i raz na jakiś czas taka przyjemność mi nie zaszkodzi. Ale jednak wyszło w praniu, że na dobre mi to nie wyszło. Moja ospałość wynikała właśnie ze złego sposobu odżywiania, i trzeba było to w końcu zmienić. Musiałam polubić to jedzenie, bo najpierw był problem się przestawić. Zawsze dużo soliłam i słodziłam, a to zatrzymuje wodę w organizmie, przez co zaczęłam puchnąc. Pierwszy tydzień był dla mnie najgorszy. Miałam ochotę to wszystko rzucić i zabrać się za moje ukochane słodycze. Oj, co ja bym wtedy dała za jakiś deser lodowy i hamburgera z frytkami.

No ale nie mogłam. Stwierdziłam, że zaprę się w sobie i wytrzymam. Inaczej nic nie osiągnę, i tak moje życie będzie nic nie warte, bo w końcu będę spędzała tylko czas na podjadaniu i oglądaniu filmów. Dlatego wytrzymałam, i teraz ciągnę cały czas, zaczęłam się ruszać, i w końcu czuję, że żyję.