Dobry pomiar czasu na zawodach

Słuchajcie, nie pisałam o tym wcześniej, bo nie byłam pewna, czy się zdecyduję. Głupio by mi było, gdybym pochwaliła się Wam, że startuję w biegu na 10 kilometrów, a potem bym stchórzyła. Od kilku miesięcy biegam. Sporadycznie, ale jednak zauważyłam, że moja forma poprawiła się. Już nie odczuwam takiego zmęczenia po przebiegnięciu swojej trasy jak na początku.

Jak zrobiono pomiar czasu na zawodach?

elektroniczny pomiar czasuOgólnie czuję się zdecydowanie lepiej. Poprawę kondycji zauważam szczególnie wchodząc po schodach. Pomiary czasu bezsprzecznie wskazują na to, że biegam coraz szybciej. Dlatego w ogóle brałam pod uwagę propozycję mojej koleżanki z pracy. Malwina biega już od dobrych kilku lat. W tym roku, uparła się, że mam z nią pobiec w biegu na 10 kilometrów organizowanym raz do roku w naszej gminie. Oczywiście, broniłam się przed tym pomysłem. Malwina jednak postanowiła udowodnić mi, że dam radę. Wyciągnęła mnie na przebieżkę po pobliskim lesie. Biegłyśmy sobie, gadałyśmy, a jak dobiegłyśmy do domu, to Ona pokazała mi pomiar czasu. Okazało się, że przebiegłyśmy lekko ponad 10 km (gadając!) w 70 minut. Wiedziałam, że pomiar czasu na zawodach nie jest wykonywany za pomocą aplikacji na telefon komórkowy, jak to Ona uczyniła, jednak uwierzyłam w wynik, który mi pokazała. I dałam się namówić na bieg. Malwina wprowadziła mnie w temat, powiedziała gdzie mam się zapisać, wyjaśniła na czym polega elektroniczny pomiar czasu i gdzie mam odebrać swój numerek z chipem. Przy okazji nakładła mi do głowy jaka dobra w tym jestem itp. a ja głupia uwierzyłam i się zapisałam.

Wzięłam udział w tym biegu. Łatwo nie było i nie raz w duchu wyzywałam Malwinę za to, że mnie namówiła. Jednak po przekroczeniu mety zalała mnie taka duma i samozadowolenie, że wszystko jej wybaczyłam. Cieszę się, że dałam się namówić. Wy również uwierzcie w swoje możliwości i wystartujcie.

Czytaj więcej na: najlepszy elektroniczny pomiar czasu – www.czasnachip.pl