Kiedy korzystać z kotła warzelnego elektrycznego?

Jakiś czas temu znajoma zapytała mnie, czy byłabym w stanie zajmować się cateringiem. Prowadziłam swoją restaurację od lat, ale moja kuchnia nie była przystosowana do wydawania posiłków na zewnątrz. A może przyszedł czas na rozszerzenie działalności? Moim pierwszym zleceniem miał być piknik z grochówką.

Imprezy plenerowe z kotłem warzelnym w tle

kocioł warzelny elektrycznyNie jest to wielkie przedsięwzięcie, ale regularne w naszej gminie. Na grochówkę potrzebowałam kotła warzelnego elektrycznego. W restauracji mamy kocioł, ale gazowy. Nikt w plenerze nie będzie oczekiwał instalacji gazowej do podgrzania zupy. Przedłużacz można było jednak pociągnąć. Wystarczyło taki kocioł kupić, mieć kilkanaście bochenków chleba i mogłam obsługiwać festyn. Pytanie: ile kosztuje kocioł warzelny elektryczny? Czy w ogóle mnie na taki stać? Na pytanie odpowiedziałam sobie od razu. Inwestycja szybko się zwróci. Jeśli kocioł będzie drogi mogłam go wziąć na raty. Przydałby mi się w restauracji, bo gdy mamy większą imprezę mogłabym szykować przynajmniej dwie potrawy więcej. W kotle można robić nie tylko zupy. Gotujemy przecież mięsa, robimy galarety, bigos, kapusty na postne dni – to już na zamówienie. Tak rozmyślając podjęłam decyzję, że bez względu na cenę kocioł kupię. Wieczorem spędziłam bite trzy godziny sprawdzając oferty w Internecie. Na następny dzień wykonałam pierwsze telefony, licząc na jakiś opust. Sprzęt gastronomiczny wcale nie jest tani, dlatego wybór nie był oczywisty. Dwa miesiące później podawałam już z kotła grochówkę. Była pyszna!

Gdy moja pierwsza impreza plenerowa udała się tak doskonale, posypały się od razu kolejne propozycje. Gdybym wiedziała, że finansowo przedstawia się to tak korzystanie, zapewne o wiele szybciej podjęłabym decyzję o rozszerzeniu działalności. Jednak powiadają, że lepiej późno niż wcale, więc cieszę się, że teraz jest bardzo dobrze.