Leczenie alkoholizmu w Szczecinie

Ucieszyliśmy się bardzo, gdy któregoś dnia  nasz wujek przyszedł do nas i powiedział, że chciałby zmienić coś w swoim życiu. Zastanawiałam się, co może mieć na myśli i wtedy wyciągnął wizytówkę z ośrodka leczenia alkoholizmu. Postanowił, że skończy raz na zawsze ze swoim nałogiem i wszyscy mu kibicowaliśmy wiernie.

Na kompleksowym leczeniu problemów alkoholowych

leczenie alkoholizmu szczecinCiocia, czyli żona wujka, bardzo się cieszyła, ale martwiła się nieobecnością męża w domu. No cóż, leczenie alkoholizmu szczecin wymaga pobytu w specjalnej lecznicy. Terapie prowadzone zdalnie, czy też przez parę godzin w tygodniu u wujka na nic się nie zdawały. Zdziwiliśmy się, że sam podjął taką decyzję tak nagle. Jednak bardzo nas to cieszyło. Zadzwonił do ośrodka i dowiedział się, że mają tam miejsce. Dlatego już w przyszłym tygodniu odwoziliśmy go do lecznicy. Obiecaliśmy i jemu i cioci, że będziemy go odwiedzać. Ciocia nie miała auta, więc stwierdziliśmy, że będziemy ją wozić do wujka. Trzeba go wspierać. Gdy jechaliśmy, widać było zdenerwowanie u wujka, jednak nie złamał się i nie zmienił decyzji. Przydzielono mu pokój, dostał od razu listę zakazów, nakazów i obowiązków w pracach na terenie ośrodka. Były tam twarde zasady, z których każdy musiał się wywiązywać. Na początku nie można było nawet dzwonić do pacjentów, dopiero chyba po miesiącu pozwolono na spotkania, czy rozmowy i to tylko raz w tygodniu, w niedzielę. Wszystko po to, żeby nie rozpraszać pacjentów i pozwolić im w spokoju porzucić swój nałóg.

Wujek po około półrocznej kuracji wrócił do domu zupełnie odmieniony. Nie tylko wewnętrznie ale i zewnętrznie. Wyglądał jakby miał z 10 lat mniej, poprawił mu się wygląd twarzy, był radosny i roześmiany. I tak minęły już dwa lata i do tej pory nie skusił się nawet na odrobinkę alkoholu.