Masło z orzechów dla syna

Chyba każda mama wie, jak dzieci potrafią okropnie grymasić przy jedzeniu. Ja za moim synem musiałam biegać po całym podwórku i wpychać mu kanapki, bo kręcił nosem. Nic mu nie smakowało i był strasznym niejadkiem. Dlatego też był bardzo szczupły i w szkole na ważeniu zawsze miał niedowagę. Trochę mnie to martwiło.

Syn i jego ulubione masło orzechowe

dobre masło z orzechów laskowychJednak było coś, czego mój syn nigdy nie odmawiał. Były to słodycze. Większość dzieci uwielbia słodkości i ciężko przekonać je do czegoś zdrowego. Nie chciałam, by syn objadał się czipsami i słodzonymi płatkami, które ze zdrowiem nie mają nic wspólnego. Dlatego kupiłam dobre masło z orzechów laskowych, które było w 100% zrobionego z orzeszków, jedynie miały dodatek soli chyba. W każdym razie, masło to nie zawierało cukru, ponieważ orzeszki były słodkie same w sobie. I takie produkty mógł spożywać, jak najbardziej. Dzięki temu doszliśmy do porozumienia. Mógł jeść swoje ulubione słodkości, które jednocześnie w ogóle mu nie szkodziły i wiedziałam, że podaje mu naturalną słodkość, która nie spowoduje tycia, ani psucia się zębów w takim stopniu, jak przy sztucznych słodzikach i białym cukrze. Przyznam, że któregoś dnia skończyło mi się akurat masło i z ciekawości postanowiłam zrobić sobie kanapkę z takim masłem, chociaż zazwyczaj stroniłam od słodyczy. Gdy spróbowałam tej kanapki, to o dziwo bardzo mi zasmakowała i poczułam się, jakbym znów miała po kilka lat.

Moje dziecko od czasu zakupu masła orzechowego najchętniej jadłby je na wszystkie posiłki. Dlatego muszę go troszkę pilnować, bo co za dużo to niezdrowo i nawet takie naturalne masło za często nie byłoby zbyt dobre. No ale i tak lepsze jest jedzenie takiego pysznego, pełnowartościowego masełka, niż sztucznych słodyczy ze wzmocnionym smakiem.