Moja praca – dj na wesele

Po moich studiach humanistycznych długo nie mogłam odnaleźć się na rynku pracy. Dlatego poszłam na roczny kurs po którym mogłam grać na weselach.

Zatrudniony dj musi być sprawdzony, polecany

djNie jako muzyk, bo żadnego instrumentu w dłoniach nie miałam, ale jako dj na wesele sprawdziłabym się doskonale. Kurs był bardzo kompleksowy, ponieważ, jak mówił wykładowca, sprawdzony dj z Gdańska  musi być bardzo otwarty na różne nurty muzyczne. Na szczęście kurs odbywał się w Trójmieście i nie musiałam daleko dojeżdżać. Rozmawiałam też z moją przyjaciółką, której mama miała brać ślub ze swoim długoletnim partnerem, czy nie chciałaby aby na tym weselu zagrał dj w mojej osobie. Przyjaciółka była bardzo szczęśliwa jak jej się zaoferowałam. Zaczęłam się przygotowywać bardzo skrupulatnie, chciałam aby mój debiut, jako dj na wesele, był mocnym i pozytywnym akcentem całej imprezy. Oczywiście liczyłam na to, że wkrótce kolejne osoby będą potrzebowały takiego muzyka, jakim jest dj na wesele. Wiadomo, że jestem dużo tańsza od całego zespołu i to też jest atut dla par o ograniczonym budżecie. Chciałam być w Gdańsku znana jako dj na wesele, a przede wszystkim jako marka, która odnajduje się w każdej kulturze. Wiecie jak jest, dzisiaj w naszym kraju, a tym bardziej w Trójmieście jest wielki wachlarz kulturowy i trzeba się dopasować. Dj na wesele musi znać gusta sowich odbiorców i dlatego muszę być wszechstronna. Wesele mamy mojej przyjaciółki już nie długo, dlatego też musiałam się w sobie zebrać i przygotować sety, kompilacje, miksy, no wszystko musi być zapięte na ostatni guzik.

Moja mama się zdziwiła, że jej córka nie pisze poezji, a jest jak dj na wesele i każdy weekend może mieć zajęty. Oczywiście to moje marzenie, że jako dj na wesele będę miała w Gdańsku tyle zleceń. Czas pokaże, a ja będę się starała.