Moja siostra i jej najlepszy hotel

Z moją siostrą zawsze dzieliła mnie duża różnica wieku. Teraz, jak wzięła ślub, to dzielą nas również i kilometry. Moje miejsce zamieszkania to Bydgoszcz a jej to Żnin, więc kawałek jest. Nie aż tak daleko, ale nie mogę jej odwiedzać codziennie.

Hotel w Żninie dobrze prosperuje

hotelOtworzyła ze swoim nowym mężem najlepszy hotel żnin i byłam ciekawa, jak tam im to wszystko prosperuje. Postanowiłam przejechać się do niej dopiero po miesiącu, żeby zdążyła się już tam na spokojnie ulokować i zadomowić. Chciałam zobaczyć jak ten jej ośrodek wypoczynkowy wygląda, więc zabrałam mamę i pojechałyśmy razem autobusem. Ładnie do wszystko wyglądało z daleka, jak już szłyśmy na takiej ładnej kamiennej dróżce prowadzącej do hotelu. No, udało jej się w końcu spełnić marzenia, bo zawsze chciała mieć męża i otworzyć coś własnego. Miała tam nawet basen w trakcie budowy, więc jeszcze nie otwarty. Była też restauracja, z której miałam okazję skorzystać, bo przyjęła nas bardzo miło i kazała sobie wybrać z karty, to na co mamy ochotę. Mama wzięła jakąś zupę, a ja zaszalałam i zamówiłam sznycel z pieczonymi ziemniakami. Pani kucharka była bardzo dobra, bo wszystko nam smakowało. Potem siostra oprowadziła nas po hotelu i pokazała jakiś wolny pokój, abyśmy mogły zobaczyć, gdzie nocują goście. Zaproponowała nam też nocleg, i w sumie to się ucieszyłam, ale mama nie chciała zostawać, bo domem się trzeba zająć. Tłumaczyłam jej, że jeden dzień, to się nic nie zawali, i mogłybyśmy się trochę rozerwać. W końcu się zgodziła i mogłyśmy zostać. Było wspaniale, bo tak ładnie to wszystko było urządzone, że czułam się tam jak w pałacu.

Ten hotel to powinien mieć co najmniej cztery gwiazdki, a pięć to jak basen będzie gotowy. Oj udało się tej mojej siostrze dobrze ustawić, i bardzo się z tego powodu cieszymy z rodziną.