Nasz tata, konik i bryczesy damskie

Mój mąż uwielbia zabawy z dziećmi. Często bierze je na plecy i udaje konika. Dzieci jeżdżą na nim i uwielbiają tę zabawę. Ja się śmieje, że przydałyby się ochraniacze dla konia, bo biedny będzie cały skopany po tej jeździe. Ja kupiłam ostatnio bryczesy damskie, więc może też skorzystam z przejażdżki.

Bryczesy damskie – ostatni mój zakup

bryczesy damskieHa ha, oczywiście żartuję, bo biednemu jeszcze by coś łupnęło w plecach. Ostatnio trochę mi się przytyło, do wagi lekkiej nie należę. Tata dostał już swoje akcesoria jeździeckie w postaci siodełka z ręcznika i jakiś bat, ale nie dostał bryczesy damskie, wiadomo dlaczego^^. Oj, że mu się chcę tak parę razy dziennie chodzić na kolanach i robić kilometry na podłodze. Jednak czego rodzic nie zrobi dla swoich ukochanych dzieci. Ja sama często udaję jakieś postaci z bajek. Ostatnio byłam panem Kleksem. Uczymy je w ten sposób przez zabawę. To dobre rozwiązanie, bo można pogodzić naukę z czymś przyjemnym. Nie nauczyłyby się za wiele z książek, i wkuwania na pamięć. Sama pamiętam, jak ja chodziłam do szkoły. Mieliśmy pełno formułek codziennie do zapamiętania. Do sprawdzianu pamiętałam, natomiast ze dwa dni później, gdyby ktoś mnie zapytał, już nie wiedziałam o co chodzi. Dlatego lepiej się uczyć przez doświadczenia. Robimy sobie czasem teatrzyki, i każdy ma swoją rolę. Jednak nie mamy ścisłego tekstu do nauczenia. Każdy dobiera słowa we własnym zakresie, jednak musi to pasować do treści danej książki, lub bajki.

Ciekawą opcją są też teatry z przedstawieniami dla dzieci. Według mnie to o wiele lepsze niż kino. Mam nadzieję, że moje dzieci kiedyś wyrosną na rozsądne osoby.