Odśnieżanie i prace po zimie

Jak w końcu skończyła się zima, to odetchnęliśmy z ulgą. Te codzienne odśnieżanie podjazdów i bram, było makabrą. Bieganie z łopatą, i wstawanie z godzinę wcześniej przed pracą, żeby móc wyjechać z podwórka, było na prawdę uciążliwe.

Odśnieżanie – dobrze, że zima się kończy

odśnieżanieTeraz nadeszły cieplejsze dni,a wraz z nimi nowe prace konieczne do wykonania, ale je na szczęście można robić już w wolnych chwilach i zapomnieć, że czeka odśnieżanie. Bo przecież koszenie traw nie musi być robione z samego rana. Razem z żoną zastanawiamy się nad tym, ile czasu schodzi nam na to koszenie, bo kosimy praktycznie co trzeci tydzień. No ale chciało się ładnej trawy, to trzeba się trochę pomęczyć. Przynajmniej będziemy mieć ładnie, Rzeszów to piękne miasto i musimy mu dorównywać, ha ha. Później jak elegancko wygląda, jak mamy równy trawnik, praktycznie ścięty jak od linijki. Można by nawet jeść z ziemi, tak mamy czysto. Bardzo o to dbamy, bo w końcu trzeba zachować dobytek w dobrym stanie. Postanowiliśmy zrobić dzieciom piaskownicę, żeby miały się gdzie bawić, zamiast latać z telefonami wszędzie. Z pomocą przyszły usługi koparką, które przywiozły nam całą łopatę piasku. Zbudowaliśmy takie drewniane płoteczki i siedziska, aby miały gdzie siedzieć. Tam umieściliśmy ten piasek z łopatki. Trzeba było jeszcze jakichś foremek, i wiaderek. Żona kupiła jakieś babki z piaski, muszelki, i inne wzorki. Ja wziąłem synowi wiaderka i takie miniaturowe autka do nabierania piasku, żeby mieli co robić w wolnych chwilach. Oczywiście mogą się tam bawić tylko, jak odrobią wszystkie lekcje. Niby zerówka, ale dużo bardzo mają tych prac domowych.

Za naszych czasów chyba nie zadawali nam nic w zerowych klasach. No ale teraz, to mają nawet angielski już na samym początku kształcenia. Ale to bardzo dobrze, niech się uczą. A później w nagrodę jest czas na zabawę.