Reklama miejska

Postanowiliśmy odwiedzić Inowrocław, bo mieszkamy niedaleko, a jakoś nie było okazji wpaść na dłużej od dawna. Zabrałam więc rodzinę i wyruszyliśmy.

Wyjątkowa reklama w mieście

Rzuciły nam się w oczy banery Inowrocław, które świeciły się przepięknie i rozbłyskały różnymi barwami. Mój maż jest polonistą, więc zwrócił uwagę na dobry skład i łamanie tekstu na nich. Spodobało nam się to kolorowe przywitanie. No, najlepsza – reklama Inowrocław nas nie zawiodła. Trochę już jechaliśmy, więc postanowiliśmy sobie gdzieś przysiąść na kawce, i pooglądać, co tu się jeszcze zmieniło. Mąż miał tu szkolenia ekonomia społeczna się kłania. Ja z kolei jeździłam tu Reklamado pracy, i właśnie w tym mieście się poznaliśmy. To było bardzo dawno temu i wtedy miasto wyglądało zupełnie inaczej. Ja też wyglądałam nie tak samo jak teraz. Nie miałam żadnej zmarszczki na twarzy ani siwego włosa. Mój mąż też był wtedy postawnym, przystojnym mężczyzną, który od razu zawrócił mi w głowie. Jeszcze chodził w takim garniturze, to już w ogóle niezły orzech do schrupania. Pamiętam wszystko, jak pierwszy raz do mnie podszedł i zaproponował wyjście na kawę. Czułam się wyjątkowo, i od razu się w nim zakochałam i już widziałam naszą gromadkę dzieci w przyszłości. Właśnie teraz przyjechaliśmy na to miejsce naszego pierwszego spotkania, do kawiarni. Właściciel o dziwo nas rozpoznał, i powiedział, że bardzo się cieszy, że widzi nas po takim czasie, i że nadal jesteśmy razem. Stwierdził, że jest taką swatką, bo to na pewno jego kawa nas tak do siebie zbliżyła. A to żartowniś. Postawił nam ten sam rodzaj kawy co wtedy, i mogliśmy jeszcze raz poczuć się jak dawno temu.

Ten wyjazd dobrze nam zrobił, bo nasza miłość rozkwitła na nowo. A smak tej kawy będę pamiętała już zawsze. Bo był niesamowity, i kojarzy mi się z miłością.