Stres przed wizytą na stacji kontroli pojazdów

Konieczność zrobienia przeglądu w moim samochodzie stopniowo coraz bardziej zatruwała mi życie i sprawiała, że nie mogłem skupić się na niczym innym prócz myślenia, że wkrótce czekają mnie ogromne wydatki. Nie byłem głupi – nie potrzebowałem nigdzie jechać by jakaś stacja kontroli pojazdów powiedziała mi jak wiele rzeczy w moim aucie jest do wymiany.

Moja wizyta na stacji kontroli pojazdów

stacja kontroli pojazdówWiedziałem o tym doskonale. Mechanika samochodowa nie była aż tak skomplikowana, jak to się ludziom wydawało. Nie bez powodu mój samochód nie odpalał za pierwszym razem, tak samo jak nie bez powodu wydawał dziwny dźwięk przy wciskaniu sprzęgła. Oczywiście nie było to nic zagrażającego bezpieczeństwu na ulicy – wówczas nadchodząca diagnostyka samochodowa przyprawiałaby mnie nie o lęk, a o skrajne przerażenie. Poza tym awarie zagrażające bezpieczeństwu naprawiałem na bieżąco – nie byłe na tyle nieodpowiedzialny, by jeździć na przykład z przegrzewającymi się hamulcami. W Bydgoszczy było wiele punktów, w których mechanika pojazdowa była tematem, do którego podchodziło się poważnie, miałem więc gdzie dokonywać bieżących napraw. Godna polecenia stacja kontroli pojazdów w Bydgoszczy która musiałem odwiedzić mimo wszystko wzbudzała mój niepokój. Pojechałem tam jak na ścięcie, jak się później okazało – kompletnie niesłusznie. Mechanika samochodowa w moim samochodzie działała bez zarzutu – wszystko pracowało tak jak powinno, nic poważnego nie było do wymiany. Dziwny dźwięk przy wciskaniu sprzęgła wynikał z czegoś, co można było załatwić od ręki za pięćdziesiąt złotych, tymczasem nie odpalanie za pierwszym razem nie było powodem do zmartwień. Stacja kontroli pojazdów która tak bardzo mnie przerażała ostatecznie w pełni mnie uspokoiła.

Czy to nie było ironiczne? Postanowiłem odtąd mniej się stresować i przejmować – dla zdrowia fizycznego i psychicznego.