Urocze zabawki Montessori

Mimo, że mam już swoje lata, dalej pozostałam dużym dzieckiem. Wpływ na to, ma na pewno fakt, że w naszym domu jest trójka dzieci, od mojej siostry. To ja spędzam z nimi najwięcej czasu i zawsze się bawimy. Dlatego jestem obeznana we wszystkich rozrywkach i nowościach, jakie serwują nam producenci. Lubię się z nimi bawić, bo wtedy zapominam o wszelakich problemach dnia codziennego.

Zabaweczki od Montessori

zabawki firmy MontessoriOstatnio babcia wyszukała w katalogu jakieś nowości. Babcia, czyli moja mama również uwielbia bawić się ze swoimi wnukami. Kupiła im zabawki firmy Montessori, które przyszły do nas pocztą. Były to zabawki edukacyjne, czyli dziecko musiało wykonać jakieś kroki samodzielnie, aby wszystko działało jak należy. Mieli na przykład pociągi drewniane i trzeba było dopasować lokomotywę do wagonów. Świetna sprawa, bo zdolności manualne się wtedy poprawiają. Mama wzięła też taki zabawowy zegarek, aby dzieci mogły uczyć się powoli jak określać czas. No i takie klocki, które trzeba było dopasować do otworów, bo inaczej nie przejdą w odpowiednie miejsce. Z kilku dodatków z tej firmy, postanowiliśmy zrobić małą wystawę. Wzięłam tablicę korkową i własnoręcznie zrobiliśmy tablicę edukacyjną. Wisiał na niej zegar, w którym można było przestawiać wskazówki. Wymyśliłam taką zabawę, że jeśli maluchy dobrze powiedzą jaka jest godzina, to będziemy dłużej na dworze. Taka zabawa metodą kar i nagród zawsze się przydaje, bo dziecko się wtedy motywuje do wszelakich aktywności.

Czuję się wspaniale, gdy mogę spędzać czas z moimi siostrzenicami. Zauważyłam, że tak się do nich przyzwyczaiłam, że gdy nie ma ich w domu to robi mi się smutno. Wspólne zabawy poprawiają mi humor i jestem dzięki temu radośniejsza. Wymyślanie różnych śmiesznych rzeczy jest niesamowite.